Brigantello Vino Cabernet d’Italia, w cenie 18,70 PLN za butelkę (0,75) zakupione w Kauflandzie Ełk (czerwone wytrawne, szczepy: cabernet sauvignon). Płyn zabutelkowany przez Casa Vinicola Botter Carlo & C. SpA (Fossalta di Piave)– Włochy.
Czegoś równie podłego nie piłem od zarania, odradzam więc solennie i pluję jeszcze sporo godzin po. Cienkie. Do niczego nie podobne, w znaczeniu podobieństwo do szczepu winorośli. A już uważałem, że nic mnie w życiu nie zadziwi. A tu Casa Vinicola Botter. No, Panie. Tylem razy obok jej hangarów przejeżdżał w drodze na plaże Jesolo i nie przypuszczałem, że tak kiedyś o nich napiszę.
A powiadają, że w Veneto ludek solidny mieszka, uczciwy, pracowity. W zasadzie dumny z tego, że może dodać epitet „d’Italia” na etykiecie swojego wyrobu. Zobaczywszy zatem na flaszce „Cabernet d’Italia” uznałem, że mam zagwarantowaną odrobinę przynajmniej przyzwoitości i tutaj srodzem się pomylił.
Nie sądzę, żeby to zaszkodziło pamięci chociażby Hemingway’a, który pod Fossalta di Piave krew przelewał. Czyli nawet gówniaczy cabernet od Bottera dobrego imienia miejsca nad Piawą nie skala. Mimo to przykro mi jakoś i wściekłość we mnie budzi fakt, iż niektórzy vignaioli resztę świata uznają za winnych ignorantów, coby nie rzec idiotów.
